Wędrówki!


​Dziś od rana wszystkie podobozy wyruszyły na wędrówki. To znaczy, że przez najbliższe kilka dni będą obozować samodzielnie w lesie lub okolicach. Wędrówki to jedno z większych przeżyć w ciągu obozu – drużyna musi radzić sobie sama nie korzystając z obozowych udogodnień, w tym zorganizować posiłki. Jako pierwsza relacja z 40wdhy. Chłopcy rano zrobili 8 km z Kurek do Jabłonki gdzie wsiedli w kajaki. Od godziny 11 do 18 splywali rzeką Omulew aż do Starego Dębowca, gdzie biwakują w lesie. Zrobili 17 kilometrów rzeką! A teraz są już po obiadokolacji i herbacie (oczywiście gotowanych na ogniu). Niektórzy mają jeszcze siłę siedzieć przy ognisku!

Życzcie im powodzenia – jutro marsz do Czarnego Pieca przez rezerwat Dębów Napiwodzkich i zabytkową leśniczówkę.

Obozowe życie w podobozach

Ostatnie dni upłynęły nam na zajęciach w podobozach. Codziennie odbywają się trzy bloki zajęć, podczas których zuchy i harcerze ćwiczą nowe umiejętności, odkrywają las, sprawdzają się w różnych wyzwaniach. Mamy też wiele zajęć sportowych. Wczoraj odbyły się dwie duże imprezy całego obozu- festiwal oraz manewry. Jutro wrzucimy fotorelację z festiwalu. A o tym co działo się na nocnych manewrach trzeba usłyszeć od uczestników 🙂

 

Relacja z Audley End

40 Warszawska Drużyna Harcerzy w tym roku przeniosła się w czasie do 44 roku i wylądowała aż w Wielkiej Brytanii, w hrabstwie Essex. W Ośrodku Szkoleniowym Cichociemnych w Audley End ćwiczą ciało, ducha i umysł szykując się na spadochroniarzy.

Wczoraj uzupełniali dokumentację, orientowali się w terenie (a czy Wy wiecie co to azymut, jodełka i parokrok?) i robili sobie zdjęcia portretowe by uzupełnić książeczki szkoleniowe. Uczyli się także maskowania w lesie. Dzień zakończył się ogniskiem na którym rozmawiali o cechach jakie powinien mieć cichociemny (a więc każdy z nich).

Dziś od rana odbierali zrzuty spadochronowe, odnajdując je w lesie. Zadnie nie było proste, bo spadochrony należało odnaleźć przy pomocy mapy. Opłaciło się jednak ich szukać – w zrzutach znajdowały się informacje o Cichociemnych, które przedstawiali później całej drużynie.

Harcerze uczyli się podstawowych umiejętności każdego Cichociemnego – strzelania, technik linowych, a także zdobywali tężyznę fizyczną w sportach zespołowych.

Po południu mieli alarm ewakuacyjny na kurs korzonkowy – tym mianem w Anglii nazywano szkolenie z przetrwania w terenie. Dziś wieczorem będą musieli rozstawić chatkę, ugotować posiłek  na ogniu i przetrwać w nocy samemu w lesie. Mamy nadzieję, że jutro wrócą 🙂

 

 

Otwarcia podobozów i apele

Dzisiaj przedpołudniem odbyły się otwarcia podobozów. Wszystkie zuchy i harcerze w zastępach zwiedzali pozostałe podobozy, wykonywali drobne zadania i zbierali pieczątki.

Dzisiaj prezentujemy zdjęcia z dwóch apeli- obrzędowego u zuchów40 i tradycyjnego u chłopaków z 40WDHy. Apel to codzienny punkt programu na naszych obozach- to moment na sprawdzenie porządków, wyróżnienia i otwieranie rozkazem prób na sprawności. Codziennie jest śpiewany hymn ZHP oraz wciągana na maszt flaga państwowa.

Dzisiejszy dzień przeszedł bezdeszczowo, mamy nadzieję na ocieplenie jutro.

Otwarcie zgrupowania

Dzisiaj odbyło się u nas otwarcie zgrupowania. Jego pierwszą częścią był uroczysty apel, połączony z wciągnięciem flagi na maszt zgrupowania. Po kolacji odbyły się zajęcia bardziej osadzone w obrzędowości- harcerze przygotowywali urządzenia do ulepszenia Przestrzeni Międzywymiarowej. Jutro przedpołudniem planujemy otwarcia podobozów, czyli moment, kiedy wszyscy zwiedzają wszystkie podobozy. A potem ruszają zajęcia!

Dalej pionierka! Dzisiaj na zdjęciach – dziewczyny

Dziś o wschodzie Słońca dziewczyny z 40 WDSH-ek rozpoczęły swoją obrzędowość, w ramach której władają czterema żywiołami. Po krótkiej wędrówce na miejsce z najlepszym widokiem odbyły pewien tajemniczy rytuał i na dobre rozpoczęły swój obóz.

Na zdjęciach widać też pionierkę u dziewczyn z 40 WDH-ek. Dziewczyny dzielnie stukają młotkami, aby jak najlepiej przygotować Pogotowie Harcerek.

Pozostałe podobozy również w dalszym ciągu zmagają się z pionierką, jednak uśmiechy nie schodzą zuchom i harcerzom z ust. Wszyscy dopracowują swoje podobozy, budują bramy, świetlice. W najbliższych dniach oficjalnie zakończymy pionierkę i rozpoczniemy kolejny, zajęciowy etap obozu.

Obóz w budowie

Za nami kolejny dzień budowania. Mimo przestoju z dostawami drewna podobozy nie przestają rozwijać swoich pionierek i sprzętów obozowych. W kuchni na pełnych obrotach działa piec- od świtu do zmierzchu harcerze wartują i dorzucają do ognia. Na każdy posiłek podobozy przynoszą po porcji chrustu. Teraz zuchy, a zaraz później harcerze, myją się w ciepłej wodzie. Może jutro uda się skończyć pionierkę?

 

Budujemy

Dziś pierwszy pełny obozowy dzień. Powoli zaczynamy funkcjonować według równego, obozowego rytmu. Mamy już stałe pory posiłków, kąpiemy się w jeziorze. Rano pomimo deszczu poszliśmy do kościoła w Kurkach. Popołudnie powitało nas pięknym słońcem. Cały dzień harcerze mierzą, tną i przycinają żerdki. Dziś w nocy większość harcerzy śpi już na pryczach. Jutro ciąg dalszy!

Pierwszy dzień w obozie!

Za nami bardzo pracowity dzień!
Harcerze i zuchy na dobre zadomowili się w lesie. Zuchy mają już rozłożone kanadyjki i półki, już są rozpakowane i gotowe na jutrzejsze budowanie. Harcerze od kiedy rozstawili namioty dzielnie pracują, aby jak najszybciej spać na pryczach.
Mimo późnej pory ciągle słychać w oddali dźwięk budowania od strony najstarszych podobozów.

Trzymajcie kciuki za powodzenie jutrzejszych prac!